I co dalej?
Blog sprawial mi wiele przyjemnosci (?), jezeli mozna to tak okreslic. Zdaje sobie jednak sprawe, ze nic nie zmienia. Chocbym aktualizowal go kilka razy dziennie, dzielil sie informacjami o glupocie, nietolerancji, nepotyzmie i korupcji - nie zmieni to Polski ani odrobine.
W tym kraju trzeba obiecac "ciemnemu ludowi" gwiazdke z nieba, wygrac wybory i potem mozna robic co sie podoba. Mozna lawirowac, mozna manipulowac, mozna klamac i zawierac nieetyczne sojusze. Mozna miec prywatnych guru z Maybachem, jednoczesnie krytykujac Kosciol i czyniac z niego swoje podworko zabaw. Mozna robic slowem wszystko, bo "ciemny lud" pojdzie na wszystko, zaakceptuje wszystko i bedzie sie jeszcze cieszyl, ze idzie nowa, IV RP.
Sa tez jednak ludzie, ktorzy walcza z ciemnota, ktorym zalezy na Polsce i dobrobycie jej mieszkancow. W obecnej chwili wydaja sie byc oni jednak w mniejszosci. Sily zla, bo tak trzeba je nazwac, zaczynaja wygrywac. Nadchodzi nowa rzeczywistosc, ciemniejsza i straszniejsza niz wszystko do tej pory...
Czy ta bitwe przegrywamy? Na razie wydaje sie, ze niestety tak. Kazdego dnia wchodzi w zycie coraz bardziej idiotyczne prawo, a coraz bardziej egzotyczni ludzie zasiadaja za sterami wladzy.
Mam tego dosyc. Chcialbym byc jak Rejtan, ktory rozerwie wlasne szaty by ratowac Polske. Chcialbym byc jak ks. Skarga, ktory napietuje ciemnote. Chcialbym i bylbym - gdyby to rzeczywiscie cos zmienilo.

Doszedlem do punktu w ktorym formula tego bloga wydaje sie byc przestarzala. Nie cieszy mnie pokazywanie filmikow obrazujacych coraz bardziej kawkowska rzeczywistosc. Musze przemyslec to wszystko, odetchnac od tego i zebrac na nowo sily. W najblizszym czasie blog nie bedzie wiec tak czesto (o ile w ogole) aktualizowany. Wybaczcie mi to, ale moim celem nie jest niesienie rozrywki, ale ... zrobienie z Polski normalnego kraju.
Jezeli macie pomysly jak mozna sprawic, aby "ciemny lud" przestal byc taki ciemny, aby politycy bardziej dbali o panstwo niz o wlasne interesy - piszcie do mnie na adres atopolskawlasnie(at)yahoo.ca.



